Często, w drugim roku życia dziecka, jego pora pójścia spać łączy się z całą masą problemów. Czasami kłopoty utrzymują się dłużej. Dowiedz się, jak sobie z tym radzić.
Wielu rodziców ma podobne kłopoty. Problemy z zasypianiem to normalny etap w dziecięcym rozwoju.
Problemy z zasypianiem u dwulatków
Jest wiele czynników zaburzających wieczorne kładzenie się do łóżka Twojego malucha; można do nich zaliczyć warunki w domu czy pokoju dziecka, nie sprzyjające zasypianiu, niechęć pozostania samemu w ciemnym pokoju i niechęć rozstania się z rodzicami, a także strach przed zaśnięciem z powodu koszmarów nocnych. Można na pocieszenie powiedzieć, że sytuacje takie nie są wyjątkiem, dotyczą większości dzieci w tym wieku. Najlepiej wykazać się wtedy cierpliwością i konsekwencją w postępowaniu, aby jak najszybciej zmienić istniejącą sytuację.
Zwykle niechęć dziecka do pozostania samemu w pokoju i położenia się spać wyrażana jest poprzez nieskończoną ilość próśb o picie, jedzenie, całusa na dobranoc, przeczytanie książeczki, opowiedzenie bajki itp. Celem jest oczywiście przytrzymanie przy sobie mamy jak najdłużej. Prośby dziecka na początku trzeba spełnić, ale pamiętaj, żeby robić to w granicach zdrowego rozsądku i w pewnym momencie zakończyć tę lawinę potrzeb, pocałować na dobranoc, wyjść z pokoju i dać dziecku czas na zaśnięcie.
Innym sposobem jest również po przytuleniu na dobranoc pozostawienie dziecka w pokoju, aby zasnęło, i konsekwentne niereagowanie na ciągłe wołanie z pokoju. Jeśli dziecko jest zmęczone lub z wcześniejszych doświadczeń wie, że mama już wieczorem nie przyjdzie, sposób ten może się okazać skuteczny. Wyjątkiem jest jedynie sytuacja, kiedy dziecko faktycznie samo się boi zostać w pokoju i reaguje strachem i płaczem. W takiej sytuacji obecność mamy przy dziecku do momentu jego zaśnięcia bywa zwykle koniecznością.
Bardzo skuteczna okazuje się również zmiana osoby usypiającej z mamy na tatę. Jego przyjście do pokoju zwykle zmienia nastawienie malucha i rezygnuje on z wielu swoich próśb. Okazuje się również, że jest bardziej skłonne zasnąć.
Jeżeli przyczyną niechęci do zaśnięcia są koszmary nocne, trzeba się najpierw zastanowić, co jest ich przyczyną. Zwykle wywołuje je zbyt duża ilość wrażeń i doświadczeń zebranych w trakcie dnia, nerwowa atmosfera w domu, czy jakaś zmiana, która zaszła w życiu dziecka (np.: pójście do żłobka, zmiana opiekunki, przeprowadzka). Innym powodem może być również rozwój malca i jego coraz bujniejsza wyobraźnia; dziecko nie umie jeszcze racjonalnie wytłumaczyć sobie swoich wyobrażeń i dlatego zaczyna się bać.
Problemy z zasypianiem u dwulatków
Jest wiele czynników zaburzających wieczorne kładzenie się do łóżka Twojego malucha; można do nich zaliczyć warunki w domu czy pokoju dziecka, nie sprzyjające zasypianiu, niechęć pozostania samemu w ciemnym pokoju i niechęć rozstania się z rodzicami, a także strach przed zaśnięciem z powodu koszmarów nocnych. Można na pocieszenie powiedzieć, że sytuacje takie nie są wyjątkiem, dotyczą większości dzieci w tym wieku. Najlepiej wykazać się wtedy cierpliwością i konsekwencją w postępowaniu, aby jak najszybciej zmienić istniejącą sytuację.
Zwykle niechęć dziecka do pozostania samemu w pokoju i położenia się spać wyrażana jest poprzez nieskończoną ilość próśb o picie, jedzenie, całusa na dobranoc, przeczytanie książeczki, opowiedzenie bajki itp. Celem jest oczywiście przytrzymanie przy sobie mamy jak najdłużej. Prośby dziecka na początku trzeba spełnić, ale pamiętaj, żeby robić to w granicach zdrowego rozsądku i w pewnym momencie zakończyć tę lawinę potrzeb, pocałować na dobranoc, wyjść z pokoju i dać dziecku czas na zaśnięcie.
Innym sposobem jest również po przytuleniu na dobranoc pozostawienie dziecka w pokoju, aby zasnęło, i konsekwentne niereagowanie na ciągłe wołanie z pokoju. Jeśli dziecko jest zmęczone lub z wcześniejszych doświadczeń wie, że mama już wieczorem nie przyjdzie, sposób ten może się okazać skuteczny. Wyjątkiem jest jedynie sytuacja, kiedy dziecko faktycznie samo się boi zostać w pokoju i reaguje strachem i płaczem. W takiej sytuacji obecność mamy przy dziecku do momentu jego zaśnięcia bywa zwykle koniecznością.
Bardzo skuteczna okazuje się również zmiana osoby usypiającej z mamy na tatę. Jego przyjście do pokoju zwykle zmienia nastawienie malucha i rezygnuje on z wielu swoich próśb. Okazuje się również, że jest bardziej skłonne zasnąć.
Jeżeli przyczyną niechęci do zaśnięcia są koszmary nocne, trzeba się najpierw zastanowić, co jest ich przyczyną. Zwykle wywołuje je zbyt duża ilość wrażeń i doświadczeń zebranych w trakcie dnia, nerwowa atmosfera w domu, czy jakaś zmiana, która zaszła w życiu dziecka (np.: pójście do żłobka, zmiana opiekunki, przeprowadzka). Innym powodem może być również rozwój malca i jego coraz bujniejsza wyobraźnia; dziecko nie umie jeszcze racjonalnie wytłumaczyć sobie swoich wyobrażeń i dlatego zaczyna się bać.
Sonda
|

Facebook
Kalkulatory ciążowe

















